Wpis
Z Turcianskich Teplic wyruszyli¶my gdy slonce mocno juz swieci³o. Pomimo wra¿enia, ¿e to ju¿ niziny otoczone górami ze zdziwieniem odczyta³em tabliczkê informuj±c± o wysoko¶ci nad poziom morza, chyba 540 m n.p.m. Pocz±tkowo droga sielankowo prowadzi³a lasem bez ¿adnego ruchu samochodowego, po prostu bajka.
Wygl±da³o to tak...

Potem trafili¶my do wioski w której zacze³o siê robiæ górzy¶cie.
Btw. Fajna Skoda?

A chwile potem asfalt na drodze znikn±³ , a teren sta³ sie wybitnie górzysty:

Nawet spotkali¶my kolarza na rowerze górskim dostosowanym do zjazdu, podczas gdy my jechali¶my na cieniutkihc oponach szosowych. Na szczê¶cie uda³o siê obej¶æ bez awarii , a pó¼niej czeka³ nas ¶wietny zjazd asfaltowy i taki kamienio³om:

A¿ do Nitry s³owacja jest górzysta. Nawet gdy podró¿uje siê dolinami to gdzie¶ w oddali widac wielkie masywy. Za Nitr± robi siê p³asko jak stó³.
Ostatnie górskie widoki przed Nitr±:

Pod Nitr± w miejscowo¶ci Mojmirovce ugo¶ci³ nas Igor którego pozna³em przez couchsurfing.
Mia³ nawet basen:

By³ bardzo go¶cinny i niczego nam nie brakowa³o podczas pobytu u Niego.
Nawet kupi³ nam s³odycze na droge i powiedzia³,¿e siê obrazi gdy nie przyjmiemy.
Jeste¶my zoobowi±zani :) Dziêki Igor ( Thanks, Igor!!!)

Z Nitry do Gyor jest ca³y czas p³asko i nudno. Ma to swoje plusy. Bardzo szybko przemie¶cili¶my siê do tego miasta.

4 godziny takiego widoku i lada chwila:

Dunaj, i nastêpnie:


Niestety nasz hostuj±cy w tym miescie odezwa³ siê za pó¼no gdy¿ znale¼li¶my ju¿ camping.
Miasto Gyor jest piêkne:



I mo¿na tanio zje¶æ wêgierskeigo fast fooda czyli Langosza:

Do us³yszenia z Maribor!